PAFW FISE FORUM LINKI
szukaj Szukaj zaawansowane Szukaj
Strona główna Aktualności
Wspomnienie wydarzeń w Jedwabnem i Srebrenicy
autor(ka): Marta Smagowicz
2008-07-04

9 lipca (środa) godz. 17 - tuż przed rocznicą wydarzeń w Jedwabnem i Srebrenicy Grupa Działania Przeciwko Antysemityzmowi i Ksenofobii WIRYDARZ zaprasza na spotkanie, podczas którego wspólnie skupimy się nad rocznicą dwóch tragicznych wydarzeń, które miały miejsce w Jedwabnem i w Srebrenicy. Wstęp otwarty dla wszystkich.

Fragmenty książki Emira Suljagića „Pocztówki z grobu” oraz sztuki Tadeusza Słobodzianka „Nasza klasa” przeczyta Roman Kurkiewicz.

9 lipca, środa, godz. 17.00. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, ul. Zgoda 11, sala konferencyjna, VI piętro.


Emir Suljagić „Pocztówki z grobu”, wyd. Czarne 2007

W maju 1992 roku tysiące zdesperowanych uchodźców ze wschodniej Bośni, uciekając przed serbskimi wojskami, schroniło się w małym miasteczku Srebrenicy. Oznaczało to jednak dla nich trwającą trzy lata śmiertelna pułapkę. Cierpieli głód, choroby, agonie uczuć. Aż wreszcie, w lipcu 1995 roku, bośniaccy Serbowie dokonali bestialskiego mordu na ponad siedmiu tysiącach z nich.
Emir Suljagić – jako jeden z niewielu – przeżył. Jego książka to przejmująca opowieść o przetrwaniu.

Tadeusz Słobodzianek „Nasza klasa”

Bohaterami „Naszej klasy” są uczniowie szkoły powszechnej w miasteczku podobnym do Jedwabnego czy Radziłowa, którzy razem uczą się, bawią i chuliganią. Łączy ich wiele wspólnego, ale i wiele dzieli. Chcę zadać pytanie, jak to było możliwe, że koledzy z klasy nawzajem sobie zrobili tyle złego?

Pokazuję dzieje moich bohaterów od pierwszego dnia w szkole w końcu lat dwudziestych XX wieku do początku XXI wieku, właściwie do 10 lipca 2001 roku. Bezpośrednią inspiracją stało się stare zdjęcie szkolne, na którym był mały Jurek Laudański (osądzony morderca w Jedwabnem), Jadzia Śleszyńska (córka właściciela stodoły, w której spalono Żydów) i Szmul Wasersztajn (jeden z niewielu ocalonych, po wojnie osiedlił się w Kostaryce, jego matka i brat zginęli w stodole). Chodzili oni do jednej klasy. Pamiętam, jakie wielkie wrażenie zrobiła na mnie ta fotografia. Inne zdjęcia zresztą też. Patrzyłem na nie godzinami i zastanawiałem się, co robiły te dzieci 10 lipca i potem? Które z nich zginęło w stodole? A które do stodoły okutym kijem zaganiało?

(za: ”Kurier Poranny”, 30.05.2008.)